Sceptykom odpowiadam: szklanka jest bardziej pełna niż pusta

Stoimy u progu nowego otwarcia. 2015 rok to czas uruchamiania nowych programów operacyjnych i tym samym nowych wyzwań. To także dobry moment na podsumowania i bilans osiągnięć perspektywy finansowej 2007-2013. Jedno z częściej stawianych pytań brzmi: czy dzięki środkom z Unii Europejskiej Polska jest bardziej innowacyjna?

Sceptycy zauważą, że w Europejskim Rankingu Innowacyjności zajmujemy wciąż odległe miejsce. To prawda, ale… prawdą jest również to, że Polska znajduje się obecnie w grupie umiarkowanych innowatorów, polscy przedsiębiorcy wdrażają coraz więcej innowacyjnych produktów i usług, a wprowadzanie ich na rynek ma pozytywne przełożenie na gospodarkę. Potwierdzają to wskaźniki makroekonomiczne, potwierdza to szereg udogodnień w codziennym życiu. Warto zatem przyjrzeć się pozytywnym zmianom, które zaszły w ostatnich latach i dostrzec, że „szklanka jest bardziej pełna niż pusta”.

Ciekawych wniosków dostarcza lektura raportu podsumowującego wpływ Programu Innowacyjna Gospodarka (POIG) na zwiększenie innowacyjności przedsiębiorstw. Otóż dzięki środkom z PO IG wzrósł udział nakładów na projekty B+R w PKB (przy braku tych funduszy udział B+R w PKB w 2012 roku wyniósłby około 0,7% PKB wobec faktycznego 0,88%).

Gdyby nie fundusze strukturalne udział eksportu wysokiej techniki w PKB w 2013 roku wyniósłby 3,78% wobec faktycznych 6,7%, a liczba wynalazków zgłoszonych do Europejskiego Urzędu Patentowego byłaby o wiele niższa. Jednym z celów Programu było podniesienie poziomu innowacyjności przedsiębiorstw poprzez stymulowanie wykorzystania nowoczesnych rozwiązań i cel ten został osiągnięty.
Dzięki wsparciu z Innowacyjnej Gospodarki zgłoszono do ochrony patentowej ponad 1 900 wynalazków, wybudowano lub zmodernizowano 700 laboratoriów, z których usług docelowo skorzysta 11 500 przedsiębiorstw, ponad 1 000 przedsiębiorstw skorzystało z kapitału wysokiego ryzyka i dokapitalizowania przez inwestorów prywatnych.

Co stoi za tymi danymi? Czy faktycznie na dotacjach przeznaczonych na badania, wdrożenia i rozwój skorzystali wyłącznie naukowcy, przedsiębiorcy, a w skali makro gospodarka? W wielu przypadkach ostatecznym odbiorcą korzyści finansowania projektów z PO IG jest statystyczny Polak. Za suchymi liczbami idą bowiem konkretne rozwiązania – na przykład w branży medycznej. Jakiś czas temu miałam okazję odwiedzić Centrum Cyklotronowe Bronowice pod Krakowem. W ośrodku powstają stanowiska do terapii protonowej – stosowanej jedynie w kilkunastu placówkach na świecie metody leczenia nowotworów usytuowanych w szczególnie trudnych miejscach. Chorzy będą mogli korzystać z terapii jeszcze w tym roku.

Firma Transition Technologies – dzięki otrzymanej dotacji – opracowała aplikację Seeing Assistant, wspomagającą osoby niewidome i słabowidzące. Jej nabywcami są osoby na całym świecie. Przykładów jest znaczenie więcej. Gdyby nie środki z Funduszy Europejskich wiele z tych rozwiązań pozostało by na papierze.

W latach 2014-2020 przed polskimi naukowcami i przedsiębiorcami otwiera się spektrum nowych możliwości finansowania projektów B+R – głównie z Programu Inteligentny Rozwój z budżetem ponad 10 mld EUR. Bo to właśnie w Polsce przez najbliższe lata realizowany będzie największy w Unii Europejskiej krajowy program finansujący badania, rozwój i innowacje. Środki UE z przeznaczeniem na wsparcie innowacyjności w latach 2014-2020 dają szansę na dalsze wzmocnienie konkurencyjności naszej gospodarki.
Trwa ładowanie komentarzy...